Kuchnia

przepisy

Składniki (na 12 sztuk):
– 1 pierś z kurczaka

– 1 duża marchew

– 1/4 kapusty pekińskiej (bez twardych części)

– 3 pieczarki

– 1 cebula

– 1 jajko

– pieprz

– sos sojowy

– 12 płatów papieru ryżowego

– 70 g makaronu ryżowego nitki

– olej rzepakowy do głębokiego smażenia

Kurczaka baaaardzo drobno kroimy (praktycznie siekamy). Podsmażamy na odrobinie oleju, przyprawiamy pieprzem i sosem sojowym. Zdejmujemy z patelni.

Cebulę i pieczarki siekamy jak najdrobniej. Podsmażamy i dodajemy do kurczaka.

Marchew obieramy i trzemy na tarce o grubych oczkach. Kapustę drobno kroimy. Podsmażamy razem na patelni, dodajemy do farszu.

Makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, odcedzamy i siekamy na drobne, max 2 cm kawałki. Również dodajemy do farszu.

Do całości wbijamy jajko, dodajemy jeszcze trochę sosu sojowego i pieprzu i wszystko razem dokładnie mieszamy.

I bierzemy się za przygotowanie sajgonek:

Przygotowujemy sobie miskę lub garnek, do której mieścić się będą płaty papieru ryżowego. Wlewamy na dno nieco gorącej wody (temperatura powinna być taka, byśmy mogli wsadzić do niej ręce). Na stole rozkładamy czystą ściereczkę kuchenną i lekko zwilżamy ją wodą (nie powinna być mokra, a jedynie wilgotna, w trakcie przygotowań i tak wpije więcej wody, przy pierwszej sajgonce może być najtrudniej).

Płaty papieru ryżowego maczamy (kolejno, nie wszystkie na raz!) w wodzie na kilka sekund (powinny się zwilżyć, ale w momencie wyciągania z garnka nie powinny być jeszcze zbyt elastyczne) i układamy na ściereczce (w tym momencie papier ryżowy już powinien dać się modelować – szybko to wyczujecie po paru pierwszych sajgonkach). Na papier ryżowy nakładamy dwie łyżki farszu – układamy go nieco poniżej środka i ściskamy razem, by stanowił jedną całość. Dolny brzeg papieru ryżowego zawijamy na farsz, następnie zbieramy papier z boków robiąc zakładki do środka, a w końcu całą część z farszem przetaczamy, zawijając resztę sajgonki. Powinien nam powstać taki azjatycki krokiecik :)

Gotowe sajgonki odkładamy na pół godziny by lekko obeschły.

W głębokiej patelni rozgrzewamy sporą ilość tłuszczu (na wysokość sajgonki). Smażymy po kilka sztuk sajgonek, aż nabiorą złotego koloru. Nadmiar tłuszczu odsączamy na ręczniku papierowym. Serwujemy z ulubionymi sosami.

Smacznego życzy gruszka z fartuszka! :)
Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation