Kawa niejedno ma imię. Kawowe propozycje idealne na upalne lato

@thewoodenskillet

Pełen jedynej w swoim rodzaju błogości aromat i smak kawy potrafią działać na kubeczki smakowe oraz powonienie wręcz uzależniająco. Jeśli pałamy do kawowej woni i smaku ogromną miłością, pamiętajmy, że możemy cieszyć się nimi nawet i w najbardziej upalne letnie dni. W takowe nie przerzucajmy się więc z lekkim smutkiem na lemoniady, tylko zacznijmy przygotowywać w domu kawowe napitki na zimno. W końcu kawa niejedno ma imię – i ona może nas zarówno chłodzić, jak i orzeźwiać!

Klasyczna mrożona kawa

Emocjonującą przygodę z letnimi wariantami kaw zacznijmy od klasyka nad klasykami, czyli kawy mrożonej. Chłodzi wręcz nadzwyczajnie, co naturalnie jest cechą szczególnie pożądaną w najgorętsze dni. Przygotowanie mrożonej kawy jest banalnie proste, a efekt wręcz piorunujący, więc nie omieszkajmy zaserwować jej podczas podejmowania gości. Do zrobienia jej dwóch porcji potrzebne nam będzie dwieście pięćdziesiąt mililitrów mocnej aromatycznej kawy (sposób jej zaparzenia może być dowolny), trzy łyżki brązowego cukru, lody waniliowe, sto mililitrów dobrze schłodzonego mleka oraz lód. Na czas parzenia kawy, włóżmy wysokie, najlepiej przezroczyste szklanki do zamrażarki. Gdy tylko kawa przestygnie, możemy zabrać się za przygotowywanie napoju. Mleko, kawę, dwie gałki lodów, cukier oraz sporą ilość lodu umieszczamy w blenderze, po czym blendujemy przez kilka sekund. Powstały napój przelewamy do schłodzonych szklanek. Finisz, a więc górna warstwa napojów zależy już tylko od naszych zachcianek na dany dzień. Możemy dodać do kawy po gałce lodów waniliowych, ozdobić ją bitą śmietaną bądź postąpić jak w przypadku cappuccino, a więc zwieńczyć sporą ilość spienionego mleka, a następnie posypać startą czekoladą lub cynamonem.

@donnahay

Cold brew

Nazwa cold brew wywodzi się z języka angielskiego i oznacza zimne parzenie. Pomysł na parzoną na zimo kawę zrodził się w Japonii już w XVII wieku. Szalenie modne była ona zwłaszcza w Kyoto, przez co zyskała sobie miano kawy w stylu Kyoto. Tak, czy inaczej cold brew nie zrobiło jednak w tej części świata za dużej furory, jako że Japończycy znacznie częściej woleli sięgać po szlachetniejszą ich zdaniem herbatę. Kawę z Kyoto pokochali jednak swego czasu całym sercem Amerykanie i to właśnie w Stanach zaczęto parzyć cold brew na ogromną skalę.

Kawy parzone w ten sposób są pyszne i niezwykle aromatyczne, więc koniecznie zapoznajmy się z tą ciekawą baristyczną techniką. Aby zrobić cold brew, potrzebujemy zmielonej kawy. Im lepszej i bogatszej w rozmaite niuanse smakowe kawy użyjemy, tym lepszy uzyskamy efekt. Kawę zalewamy wodą o temperaturze pokojowej (na każdą szklankę potrzebujemy kopiatej łyżki kawy), a następnie pozostawiamy do zaparzenia na około dwanaście godzin. Kawa powinna parzyć się w temperaturze pokojowej. Po wskazanym czasie przecedzamy ją za pomocą filtra do ekspresu przelewowego lub dripa. Podajemy z mlekiem skondensowanym i kostkami lodu w przezroczystych szklankach. Mleko można lać z góry, co da efekt apetycznej mozaiki.

@thewoodenskillet

Mrożona kawa z orientalną nutą

Kolejną nadzwyczaj smakowitą propozycją, która wprawi w nie lada zadowolenie wszystkie amatorek letnich mrożonych odsłon kaw, jest ta z orientalną nutą. Jeśli raz jej zasmakujemy, możemy być pewne, że wejdzie do naszego letniego baristycznego repertuaru na stałe. I ona jest bardzo prosta w przygotowaniu. Postępujemy tu tak samo jak w przypadku klasycznej mrożonej kawy, z tym że tradycyjne mleko zastępujemy kokosowym (najlepiej z wysoką zawartością tłuszczu, czyli 12-14%), a lody waniliowe kokosowymi. Dodajemy do niej także kardamon (najlepiej świeżo zmielony w moździerzu) i odrobinę ekstraktu migdałowego. Obecne w niej subtelne, słodkawe kokosowe i migdałowe nuty z pewnością zachwycą największych kawowych smakoszy. Co ciekawe, tego typu kawy są znakiem rozpoznawczym tajskich kawiarni.

@whatgreatgrandmaate

Lawendowe cold brew z miodem

Delektując się lawendowym cold brew z miodową nutą, za każdym razem będziemy miały szansę poczuć się tak, jakbyśmy spędzały właśnie niezapomniany urlop w magicznej Prowansji. Smak kawy w towarzystwie miodu oraz lawendy nabiera niezwykłych właściwości. Owe finezyjne smakowe połączenie ożywia zmysły, ale jednocześnie także je relaksuje. Ponadto cold brew zaserwowane z urokliwą lawendą także wspaniale się prezentuje. Chcąc porozkoszować się tą wyborną kawą, parzymy tradycyjne cold brew, a po odczekaniu dwunastu godzin, zaczynamy nadawać mu nowego ciekawego smaku. Do zaparzonej kawy dodajemy miód (ilość zależy od naszych preferencji smakowych) i syrop lawendowy. Nasze cold brew podajemy z dużymi kostkami lodu, włożoną do szklanki gałązką lawendy i oprószone kwiatkami lawendowymi. cznie miejmy na uwadze to, iż używana przez nas lawenda musi spełniać wymogi spożywcze. Nie może być to więc typowa lawenda dekoracyjna ze względu na niebezpieczne dla zdrowia substancje, jakimi mogła zostać uprzednio spryskana.

@thewoodenskillet

Mrożona kawa zbożowa

Jeśli myślimy, że mrożone kawowe przyjemności zarezerwowane są jedynie na wcześniejsze pory i pomimo wielkiej chętki na podobny napój odmawiamy go sobie w imię szybkiego zaśnięcia i przespanej nocy, to jesteśmy w wielkim błędzie. Otóż świetną opcją dla wszystkich amatorek kaw pitych późnymi porami jest mrożona kawa zbożowa. To również doskonała opcja dla naszych pociech. Jeśli chodzi o mrożone kawy powstałe na bazie zbożówki, możemy wręcz szaleć ze smakowymi wariantami. Jednego dnia zachwycajmy się więc opisywanym wcześniej mrożonym klasykiem, tyle że przygotowanym na bazie kawy zbożowej, innym razem celujmy w mrożoną kawę karmelową (koniecznie z domowym słonym karmelem!), kardamonową, czy cynamonową. Także i z mrożoną kawą zbożową największe upały nie będą nam już straszne.

@sloneslodkimprzeplatane
Tagi: , , , , ,

Podobne wpisy

by
Poprzedni wpis Następny wpis