Miłosny talizman. Wybieramy najbardziej kuszące dodatki i biżuterię na Walentynki

@janicejoostemaa

Luty już dawno został okrzyknięty nastrojowym czasem zakochanych, którzy mogą celebrować upajający stan miłosnego zadurzenia w wypadające czternastego dnia tego miesiąca Walentynki. Nasza walentynkowa garderoba, jak i wszystkie dodatki powinny zaś być ze względu na te jakże przyjemne okoliczności, utrzymane w bardzo zmysłowym stylu. Oto biżuteria i inne stylowe upiększacze, które doskonale sprawdzą się właśnie podczas świętowania Walentynek.    

Historie miłosne

Choć najlepiej dbać o swoją miłosną relację z wielką pieczołowitością  niezależnie od wszelakich świąt, czy też obowiązujących mód, to jak najbardziej warto obchodzić również i Walentynki. W końcu im więcej przyjemnych momentów, jakie spędzamy wraz z ukochaną osobą w romantycznej atmosferze, tylko umacnia naszą relację i dodaje życiu jeszcze więcej rumieńców. Przy okazji tego bardzo sympatycznego święta, warto przypomnieć sobie jego rodowód. Skąd w ogóle wywodzi się pomysł na Walentynki i kiedy zaczęto je obchodzić?

Teorii na ten temat jest mnóstwo. Przede wszystkim Walentynki w żadnym razie nie są świętem, którego powstanie można przypisać współczesnym czasom. Co ciekawe, najbardziej prawdopodobne jest to, iż ich pierwowzorem było pewne święto obchodzone w starożytnym Rzymie. Było ono bezpośrednio związane z kultem płodności. Nazywano je natomiast Luperkaliami.

Jego obrzędy wyglądały natomiast tak, że każda dziewczyna, która dorosła już do zamążpójścia wrzucała do specjalnej urny karteczkę, na której uprzednio wypisywała swe imię. Gdy urna już zapełniła się imionami wszystkich panien z okolicy, dochodziło do uroczystego losowania karteczek przez kawalerów. Do emocjonującego losowania przywiązywano wielką rolę, bowiem wierzono, że nad całym przedsięwzięciem czuwa bogini miłości, Wenus. Tym samym wylosowana przez danego chłopaka dziewczyna nierzadko stawała się później jego życiową partnerką, mimo że w początkach Luperkaliów nie chodziło raczej o całożyciowe wybory, ale o dość frywolne zabawy. Tak, czy inaczej, to właśnie w tym dawnym zwyczaju można upatrywać zaczątku współczesnego wysyłania miłosnych karteczek, ponieważ młodzi powiązani przeznaczeniem przez losowanie wysyłali sobie sekretne, pełne romantyzmu wyznania.

Już przed wiekami wszystkie dziewczęta chciały wyglądać w tym dniu jak tylko mogły najlepiej. Strojono się w najlepsze szaty, jakie miało się w posiadaniu. Starano się o najdoskonalsze uczesanie, podszczypywano policzki, aby pojawiły się na nich ożywcze rumieńce. Oczy podkreślano dodającą tajemniczości spojrzeniu czernią, a za antyczny eyeliner służyły drewniane pałeczki, które maczano w wodzie, a następnie w sadzy bądź popiele. Ubierano też oczywiście najpiękniejszą biżuterię, jaką miało się pod ręką.

@blog_me_love_me

Drogocenny błysk

Biżuteria to niewątpliwie coś bardzo osobistego, co ma szczególną moc nie tylko upiększania, czy dodawania nam szyku, ale i miniaturowej kapsuły czasu, dzięki której jesteśmy w stanie przywoływać sobie mnóstwo radosnych chwil. Wykonana ze starannością i z najszlachetniejszych kruszców biżuteria, która jest do tego świetnie zaprojektowana jest czymś, czym możemy cieszyć się przez długie lata. Na Walentynki warto wybrać biżuterię, która jest dla nas nie tylko najcenniejsza, a więc nie pozbędziemy się jej przez dłuższy czas. Dzięki temu zakładając ją raz po raz przy innych okazjach, z radością będziemy mogły wspominać najbardziej romantyczne chwile, jakie się nam przydarzyły.

Walentynkowa biżuteria też musi być również i taką, w jakiej czujemy się najlepiej. Nie powinna nam w żaden sposób przeszkadzać. Jeżeli nie przywykłyśmy do długich, okazałych kolczyków, które nieoczekiwanie w najlepszym punkcie randki nagle mogą zacząć wplątywać się nam we włosy, zrezygnujmy z nich pomimo tego, że są teraz modne. Lepiej, żeby walentynkowa biżuteria nie krepowała naszych ruchów i byśmy w ogóle zapomniały, że mamy ją na sobie.

@cristinasurdu

Zależnie od kreacji, jak i naszych osobistych preferencji możemy postawić na styl minimalistyczny lub biżuterię nieco bardziej odważną i fantazyjną, która przywodzi na myśl tę szalenie popularną w latach osiemdziesiątych. Niezależnie od tego, na co się zdecydujemy w kwestii stylizacyjnej, miejmy na uwadze to, że absolutnym hitem jest teraz ponadczasowe złoto. Bardzo modne jest obecnie także noszenie dwóch łańcuszków różnej długości, na których pojawiają się zawieszki o różnych, ciekawych kształtach , czy też noszenie bardzo delikatnych naszyjników ozdobionych drobnymi perłami, czy innymi kamieniami, a które swym stylem nawiązują bajkowych opowieści. Począwszy od lutego, w najbliższych miesiącach możemy do woli bawić się biżuterią, którą z pewnością chętnie założyłyby baśniowe nimfy i księżniczki. Taka biżuteryjna, romantyczna nuta będzie wręcz idealna na Walentynki.

Gdy w naszej kolekcji biżuterii nie mamy do wyboru rzeczy wykonanych w stu procentach ze złota, wybierajmy oczywiście te kolczyki, bransoletki i naszyjniki, które zostały zrobione ze srebra, a potem obleczone cienką, złotą warstwą. Jeżeli właściwie dobierzemy firmę jubilerską, będziemy miały pewność, że i nimi będziemy mogły się cieszyć przez długi czas.

@janicejoostemaa

Stylowe spinki

Jednym z największych zaskoczeń sezonu jesienno-zimowego było wkroczenie na wybiegi, a potem i do sklepów najbardziej liczących się firm odzieżowych spinek do włosów. Było to jednak spinki nie byle jakie, ale takie, które bez najmniejszej wątpliwości można okrzyknąć dodatkiem nadającym stylizacjom czegoś bardzo szczególnego. Spinki z trzecioplanowych podtrzymywaczy niesfornych kosmyków, które zazwyczaj wolałyśmy ukrywać, a więc dopasowywałyśmy je do odcienia naszych włosów, nagle stały się bardzo widoczne i eleganckie, bo zaczęły przypominać biżuterię. I w Walentynki nie wyzbywajmy się noszenia tego świetnego gadżetu. Śmiało wpinajmy więc we włosy wszelakie błyskotki.

@stylaholik

Bieliźniany rąbek tajemnicy

Choć bielizna to nasz odzieżowy chleb powszedni, czasem i to zwłaszcza na szczególne okazje, do których zaliczają się oczywiście Walentynki, warto nadać jej istotny status dodatku, bez którego nasza stylizacja wydaje się niekompletna. 14 luty jest fantastyczną okazją do wybrania bielizny, jakiej nie nosimy na co dzień.

W ten wieczór stawiamy na zmysłowość, oczywiście w jak najbardziej stylowym, a więc i zdecydowanie ani trochę niewulgarnym wydaniu. Jak najbardziej wskazane jest jednak dodanie naszemu strojowi odrobiny pikanterii. Fantazyjne i bardzo dekoracyjne ramiączko biustonosza, które delikatnie wyłania się zza sukienki będzie na pewno stylizacyjnym strzałem w dziesiątkę. Bardzo na topie są na przykład ramiączka, które zostały udekorowane uroczymi falbankami. Uchylmy zatem na romantycznym spotkaniu bieliźnianego rąbka tajemnicy…

@mens_cult

Kokarda Brigitte Bardot

Kolejnym dodatkiem, jaki z pewnością doda zmysłowości naszemu walentynkowemu lookowi są bardzo modne w tym sezonie kokardy, którymi ozdabiamy fryzury. Możemy przewiązać nimi kucyk lub zawiązać z tyłu górne kosmyki, przy czym resztę zostawić rozpuszczoną. Podobna fryzura stała się znakiem rozpoznawczym legendy francuskiego kina i co więcej twórczyni jedynego w swoim rodzaju, niezwykle szykownego stylu Brigitte Bardot. Kokarda na włosach ma w sobie coś dziewczęcego, a zarazem niezwykle kuszącego. Grzeczna kokardka w połączeniu w emanującą seksapilem, ale i romantycznością walentynkową sukienką będzie doskonałym rozwiązaniem. Jeśli chodzi o same kokardki, to dosłownie można przebierać w ich stylach, od minimallizmu aż po wielką dekoracyjność, którą możemy zastąpić biżuterię. Zależnie od upodobań postawmy na czarną, aksamitną wstążkę lub te ozdobione biżuteryjnymi naszywkami, na przykład perłami, czy cyrkoniami.

@jenniferbehr
Tagi: , , , , , , , ,

Podobne wpisy

by
Poprzedni wpis Następny wpis