Pielęgnacyjne sekrety Australijek

@neri

Kolejne pielęgnacyjne sekrety kobiet z różnych zakątków naszego globu raz po raz stają się wielkimi hitami. Po fali wielkiego zainteresowania urodowymi trikami Koreanek, Japonek, Tajek, Skandynawek, Włoszek i Francuzek przyszedł czas na Australijki. Oto, jakie sekrety upiększania skóry i włosów stosują mieszkanki słonecznych antypodów. Warto zacząć brać z nich przykład!

Urodowe zwyczaje z dalekich antypodów

Kobiety z różnych stron świata często zupełnie inaczej dbają o urodę. Zwykło się twierdzić, że Koreanki i Japonki najskrupulatniej podchodzą do pielęgnacji cery. Ich dziesięcioetapowa sesja polegająca między innymi na dokładnym oczyszczaniu, tonizowaniu, peelingowaniu i dogłębnej regeneracji najgłębszych warstw skóry zyskała swego czasu wielką sławę.

Francuzki z kolei zainspirowały nas do korzystania z preparatów aptecznych. To właśnie dzięki nim zaczęłyśmy stosować zbawiennie działającą na skórę maść z witaminą A, która świetnie niweluje zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych. Zachęciły nas także do używania maści nagietkowej będącej dla skóry kojącym, nawilżającym kompresem. Skandynawki natomiast nauczyły nas, że najlepiej wybierać kremy, maseczki i balsamy o naturalnym składzie. 

Warto brać przykład także z Australijek. Ich podejście do pielęgnacji jest bardzo charakterystyczne. W przeciwieństwie do Japonek, Koreanek, Szwedek, czy Dunek nie lubią poświęcać za wiele czasu na dbanie o urodę. Chcą wyglądać na piękne i zadbane, jednakże podobny rezultat chciałyby uzyskiwać w ekspresowym tempie. Odróżnia je również stosunek do zakupów. Wiele z nich nie potrafi znieść niezliczonych tubek i buteleczek w domowej przestrzeni. Zdecydowanie nie można więc uznać ich za kosmetyczne zakupoholiczki. Mieszkanki Australii wybierają najczęściej bardzo wygodne preparaty wielofunkcyjne. Najbardziej zadowala je widoczne na etykiecie hasło 3:1, czy 5:1.

@unsplash(f.kaan)

Wprowadzamy australijskie triki do pielęgnacji

Co ciekawe, Australijki nierzadko łączą urodę wraz z medycznym aspektem. Chyba w żadnym innym kraju kobiety nie przykładają aż tak gigantycznej wagi do stanu, jak i wyglądu swojego uzębienia. Olśniewający uśmiech jest dla nich znacznie ważniejszy od perfekcyjnego makijażu. W gabinetach stomatologicznych bywają więc zacznie częściej aniżeli u makijażystek, czy wizażystek. Bardzo dbają nie tylko o zęby, ale i o usta. Regularnie robią peeling tej części ciała. Raz na jakiś czas aplikują również na usta domową maskę, która je regeneruje, wygładza i wspaniale uelastycznia. Owa banalnie prosta w przygotowaniu maseczka powstaje często z dwóch łyżek miodu i łyżki oliwy. Wmasowuje się ją w skórę i zmywa po kwadransie. 

Australijki uwielbiają też dbać o swoje włosy. To ich kolejna urodowa obsesja. Bardzo chętne wmasowują w kosmyki różnego rodzaju naturalne olejki. Wśród nich prym wiedzie olej arganowy, z awokado i jojoba. Jako że mają słabość do stylizowania włosów w modne surferskie fale, nie odmawiają sobie spryskiwania ich preparatami mającymi w składzie wodę morską. 

@neri
Tagi: , , , , ,
by
Poprzedni wpis Następny wpis