Przyszłość mody. Jak ubrania z recyklingu zmieniają świat?

@cristinamonti

Bardzo długo głowiono się nad tym, czy istnieje jakakolwiek szansa na nakłonienie branży modowej do bardziej ekologicznego podejścia do szycia. Ekolodzy nieustannie bili na alarm, jednakże sprawa wydawała się bezprecedensowo trudna. W jaki bowiem sposób pogodzić nierozerwalnie związaną z modą sezonowość oraz przemijanie trendów na rzecz pojawiania się nowych, a więc i nieumiarkowaną konsumpcję wraz z dbaniem o środowisko? Szczęśliwie ich symbioza nagle stała się realna, co finalnie zaprocentowało wzrostem ekoświadomości zarówno w gałęzi haute couture, jak i wśród marek popularnych. Najtrafniejszą odpowiedzią na to najbardziej nurtujące wszystkich związanych z modowym światem pytanie, stał się natomiast recykling.

Świat mody nad przepaścią

W ostatnich latach coraz więcej ludzi nareszcie zaczęło być świadomych tego, jakie zagrożenia niesie ze sobą lekkomyślne i pełne nieumiarkowania korzystanie z zasobów środowiska naturalnego. Stało się jasne, że występowanie w naturze szkodliwych substancji ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie. Kiedy więc coraz częściej podejmowano medialnie temat nie tyle co niepokojącego, ale wręcz katastrofalnego stanu zanieczyszczenia planety i zaczęto tropić, które z gałęzi przemysłu najbardziej się do tego przyczyniają, świat mody stanął na czele owej niechlubnej listy.

Sezonowe wprowadzanie nowych kolekcji i związane z tym nieustanne w wymyślanie nowych trendów, a także wskazywanie dotychczas topowych za kicz, który niepodważalnie musi odejść do lamusa, doprowadziło do irracjonalnej sytuacji. Łapczywość producentów i ich wygórowane sprzedażowe oczekiwania spowodowały gigantyczną nadprodukcję odzieży i akcesoriów. Na jaw zaczęły wychodzić coraz bardziej przerażające fakty. W końcu oszacowano, iż każdy rok tak prężnego działania przemysłu modowego niesie ze sobą katastrofalne skutki. Co roku produkuje się około dziewięćdziesięciu dwóch milionów ton odpadów tekstylnych. Obliczono, iż dosłownie co sekundę na któreś z wysypisk przyjeżdża załadowana po brzegi ciężarówka z nikomu niepotrzebnymi ubraniami. Dochodzą do tego odrzuty nielegalnie rozładowywane w naturze, na przykład na chilijskiej pustyni Atacama, gdzie zaczęto gromadzić tony niesprzedanej odzieży przywiezionej z Chin i Bangladeszu, gdzie znajdują się największe na świecie szwalnie, szyjące dla amerykańskich i europejskich producentów.

@tezza.barton

Recyklingowa rewolucja

Szokujące doniesienia doprowadziły nie pozostały tylko solą w oczach reportażystów. Nareszcie doprowadziły do prawdziwej rewolucji i totalnego przeistoczenia modowej branży, wręcz zburzenia jej podstaw. Najwięksi światowi kreatorzy zaczęli na łamach publicznych krytykować zbędne żonglowanie trendami. Zaczęli nawoływać do ograniczenia modowych zachcianek – zbudowania bazy rzeczy jakościowych i klasycznych, które będzie się miało ochotę nosić latami, a nie pozbyć się ich po zaledwie jednosezonowym użytkowaniu. Na ich czele innowatorów stał między innymi dyrektor kreatywny Marki Gucci, Alessandro Michele, który uznał, że najbardziej trendy jest teraz nie manewrowanie różnymi krojami, czy kolorami, ale dbanie o środowisko. Tym samym ogłosił nowy etap w historii marki i rozpoczęcie recyklingowej akcji o nazwie Gucci Off The Grid. Dzięki niej powstała nowa linia marki, szyta z materiałów uzyskanych dzięki procesowi recyklingu. Podobne poglądy reprezentuje też Stella McCartney, Miuccia Prada, czy Giorgio Armani.

Porządki na górze, a więc wśród najbardziej rozpoznawalnych marek ekskluzywnych, działy się jednocześnie z rewolucją dokonywaną w świecie marek popularnych. Jednym z przedsiębiorstw najgłośniej mówiących o potrzebie przemian był H&M. To właśnie ta szwedzka marka postanowiła wprowadzić w życie niecodzienny system recyklingu. Dwa lata temu w jednym ze sztokholmskich butików marki zaprezentowano pewną ciekawą maszynę, niemałą, bo wielkości kontenera. Okazało się, że jest ona w stanie w trakcie zaledwie pięciu godzin dokonać cudu, przetwarzając stare elementy garderoby na rzeczy całkiem nowe. Maszyna najpierw dokładnie je oczyszcza, rozdrabnia, a następnie produkuje z powstałej masy przędzę. Z niej natomiast można już zacząć tkać nową odzież. Kolejną ciekawą rzeczą jest to, że wszystko dzieje się na oczach klientów sklepu. To kolejny z pozytywnych trendów. Marki decydują się teraz nie tylko na czcze słowa, czy gołosłowne przechwałki dotyczące ich ekopostawy, ale nareszcie unaoczniają procesy, o których zwykły do tej pory tylko mówić.

Troska o dobro środowiska stała się ostatnimi czasy jednym z najmocniejszych filarów świata mody. Nie dość, że ubrania z recyklingu regularnie zasilają już mnóstwo kolekcji, to zaczęto też znacznie rozważniej podchodzić do wyboru materiałów, z jakich szyta jest odzież, znacznie chętniej sięgając po te organiczne.

@marylawlesslee
Tagi: , , , , ,
by
Poprzedni wpis Następny wpis