W tej opowieści życie ma smak czekolady. Z Agnieszką Zakrzewską rozmawiamy o książce „Rok na końcu świata”

„Rok na końcu świata” to pierwszy tom sagi czekoladowej. Skąd pomysł na historię Niny?

Zawsze powtarzam, że nie wymyślam swoich bohaterek, tylko przychodzą do mnie same. Tak też było z Niną, właścicielką Malinowej Bombonierki. Poznałam ją wiele lat temu w małym holenderskim miasteczku. Opowiedziała mi swoją historię, a ja postanowiłam opisać jej losy. Nina, a tak naprawdę Alicja, to niezwykle ciepła, kreatywna i ciekawa świata dziewczyna, która odziedziczyła w spadku cukiernię w centrum miasta i w ten odkryła w sobie miłość do czekolady. Ta pasja trwa do dzisiaj, a sklepik Alicji przyciąga amatorów wykwintnych pralinek.

Czyli Nina ma swój pierwowzór w życiu?

Zdecydowanie tak. Przygotowując się do opowiedzenia historii Czekoladowej Bombonierki odwiedzałam Alicję w jej cukierni i przyglądałam się jej pracy przy wyrobie firmowych pralinek. Nauczyłam się wtedy, co oznacza temperowanie i konszowanie czekolady i zaczęłam czytać o jej fascynującej, wielotysięcznej historii. W mojej głowie powoli zaczęli pojawiać się kolejni bohaterowie, których od razu polubiłam.

Czy „Rok na końcu świata” ma wątki autobiograficzne?

Nina jest bardzo do mnie podobna. Obie jesteśmy uparte, ciekawe życia, nie lubimy chodzić utartymi ścieżkami i kochamy nowe wyzwania. Ja też przyjechałam wiele lat temu do Holandii na chwilę, która zamieniła się niepostrzeżenie w dwadzieścia lat. Podobnie jak Nina, ja również znalazłam w tym kraju swoje miejsce i wielką miłość…

Dlaczego jednym z bohaterów książki jest właśnie czekolada?

Ach, to taki wdzięczny temat. Przecież całe nasze życie jest jak czekolada. Czasem słodkie, niekiedy gorzkie, a momentami najeżone problemami lub jak sama wolę mówić, wyzwaniami niby orzechami wypełniającymi jej aksamitne wnętrze. Któż z nas nie kocha czekolady? Dlatego mam wielką nadzieję, że zakochacie się również w historii Niny i jej uroczej Bombonierki.

Czy jest już gotowy kolejny tom sagi? Kiedy się ukaże?

Kolejny tom sagi już pofrunął do redakcji i korekty. Ukaże się niedługo po wakacjach i mogę zagwarantować, że będzie równie ciekawy jak pierwsza część tej czekoladowej historii.

Zna już Pani zakończenie historii Niny?

Przewrotnie, czasem nie mam pojęcia, jak zacząć jakąś nową opowieść, rodzącą się w mojej głowie, ale zawsze wiem, jak bym chciała ją zakończyć. Historia Niny potoczy się bardzo nietypowo, ale myślę, że wielbicielki szczęśliwych i niespodziewanych zakończeń będą zadowolone.

Tagi: , ,

Podobne wpisy

by
Poprzedni wpis Następny wpis