Kuchnia

smacznego

Muszę przyznać, że nie jestem wielką fanką imbiru. Jak dla mnie, jest on zbyt ostry i nie bardzo przypadł mi do gustu jego charakterystyczny, wyrazisty smak.
Jednak niedawno tato przyniósł do domu całą reklamówkę tego kłącza, "bo była promocja".
No dobrze, przecież nie może się zmarnować.
Poczytałam, że imbir ma naprawdę wiele zdrowotnych właściwości. Przede wszystkim - rozgrzewa. Super, coś dla mnie - wiecznego zmarzlucha, który nawet latem ma zimne dłonie.
Czytam więc dalej. Okazuje się, że to nie koniec jego zalet. Imbir ma zbawienny wpływ na naszą odporność - redukuje stan zapalny, obniża ból i gorączkę, ma działanie przeciwwirusowe. W dodatku łagodzi mdłości, ułatwia trawienie, przyspiesza przemianę materii.
Bogatsza o taką ilość informacji nie mogłam przejść obojętnie obok niepozornych korzeni, wciąż pozostających w stanie nienaruszonym w mojej lodówce. Tak powstał syrop imbirowo-cytrynowy z miodem. Niezwykle aromatyczny, nadaje się idealnie jako dodatek do herbaty. Smakuje nawet mnie! Polecam, jeśli lubicie wzmacniać swoją odporność domowymi sposobami :)



Składniki:
ok. 5 cm korzeń imbiru
1 cytryna
4 łyżki miodu
łyżeczka cukru
1,5 szklanki wrzącej wody

Imbir obrać cieniutko, pokroić w plastry. Cytrynę sparzyć, z połowy wycisnąć sok, a drugą połowę pokroić na plasterki. W rondelku umieścić połowę pokrojonego imbiru i plastry cytryny. Zalać 0,5 szkl. wrzątku, dodać łyżeczkę cukru, gotować ok. 5 minut. Pozostały imbir umieścić w słoiku, dodać sok z połowy cytryny. Zalać 1 szkl. wrzątku, przykryć, aby się "zaparzył". Dodać do niego odcedzony wywar z gotowanego imbiru i cytryny. Odstawić do ostygnięcia, dopiero wtedy dodać miód, by nie stracił on swoich właściwości zdrowotnych. Przechowywać w zakręconym słoiku w lodówce przez max. 2 tygodnie.
Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation