Magnetyzm Isabel Marant. Jak zacząć ubierać się w stylu ulubionej projektantki Francuzek?

@marylawlesslee

Pojawienie się w świecie mody Isabel Marant było jak powiew świeżości. Projektantka, której stylu w żadnym razie nie da się pomylić z żadnym innym, nieoczekiwanie stała się najjaśniej błyszczącą gwiazdą francuskiej mody, którą podziwiało się i nadal podziwia się za niezwykły kunszt w łączeniu nadzwyczaj szykownych ubrań z tymi należącymi do kategorii sportowej, rockowej, czy casual.  

Prekursorka modowego eklektyzmu zaczęła ubierać kobiety w niebanalne, kobiece, ale i komfortowe stroje, a wypracowany przez nią przeciekawy styl, obiegowo określa się mianem osławionego stylu francuskiego. To zaś niezbity dowód na to, że Isabel Marant stała się już modową legendą, za której fantastycznym wyczuciem stylu zdecydowanie warto podążać.

Cudowne dziecko francuskiej mody

Isabel Marant (ur. 1967) rozpoczęła swą karierę w bardzo młodym wieku. Chociaż jako dziecko i nastolatka wcale nie chciała być projektantką, a weterynarzem, od najmłodszych lat miała w sobie mnóstwo twórczej energii, która materializowała się w przestrzeni mody. W wieku kilkunastu lat szczególnie pasjonowało ją robienie swetrów w stylu grunge, do których tworzenia używała skrawków niepotrzebnych w domu materiałów, jakie łączyła ze ścierkami do suszenia naczyń. Grunge’owy, nonszalancki styl został jej już we krwi. W trakcie zdobywania modowego szczytu, zaczęła miksować go z wysmakowaną klasyką, tworząc piorunujący eklektyczny efekt, a które to zabiegi przyniosły jej uznanie i rozgłos.

Swą przygodę z profesjonalną modą zaczęła od projektowania biżuterii, co zaowocowało zespoleniem sił wraz z ikoną, za którą uważany był Claude Montana. Od biżuterii Isabel postanowiła jednak przejść do jeszcze bardziej pasjonującej jej działki, którą to było tworzenie projektów ubrań. I na tym polu miała mnóstwo do powiedzenia, więc błyskawicznie udało się jej podjąć współpracę z Yohji Yamamoto oraz Chloé. Już wtedy wiedziała jednak, że największą satysfakcję dałoby jej tworzenie swoich własnych autorskich kolekcji, gdzie będzie miała wpływ na dosłownie każdy szczegół, od strony projektowej, po produkcyjną, jak i reklamową.

@marylawlesslee

Isabel była nie tylko wybitnie uzdolnioną projektantką, ale też wielką perfekcjonistką i fascynatką mody, która potrafiła zarażać swą pasją do niej innych ludzi, więc na głowę domu mody nadawała się wręcz idealnie. Droga do spełnienia jej wielkiego marzenia o projektowaniu pod swoim nazwiskiem nie była wcale długa. Już w wieku dwudziestu sześciu lat udało się jej założyć własny markę, której styl skradł serca całej rzeszy Francuzek, a potem mnóstwa gwiazd świata muzyki i filmu na całym świecie.

@jazy_g

Fokus na detale

Projektowanie biżuterii było doskonałym ćwiczeniem dla celności oka Isabel, jak i wprawy w tworzeniu detali jej kreacji. Wszystkie nawet i ledwie widoczne elementy strojów marki Marant są dopracowane idealnie. Detale od zawsze były tak istotne w projektach Isabel, że nieodmiennie stawiała je w pierwszym projektowym szeregu na czele z zabiegiem kształtowania sylwetki w danej kreacji, czy użyciem konkretnego materiału. Detale tworzą po prostu klimat ubrań Marant. W każdej jej kolekcji pojawiają się nieskończenie duże ilości frędzli, chwostów, ćwieków, haftów, czy minimalistycznych, ale nadal efektownych przeszyć.

@marylawlesslee

Garnitur nie od parady

Marant pokazuje, że modowa klasyka, do której bezsprzecznie należą garnitury wcale nie musi być zachowawcza, czy wręcz jak zdarza się to nierzadko nudna. Kreatorka uwielbia garnitury, więc poza szykiem nadaje im wielką dozę swobody. W jej kolekcjach przestają być uniformami. Cechuje je zawsze nieprzeciętność kroju, elegancja, a także duża zmysłowość. Często mają także charakter wyjściowo-wieczorowy. Są wówczas szyte z błyszczących satynowych materiałów i zakładane bezpośrednio na gołe ciało bez koszuli. To garnitury nie od parady – stylizacje elektryzujące i pełne powabu. Co ciekawe, komplety złożone ze spodni i marynarek z prestiżową metką Isabel Marant, są jednymi z ulubionych kreacji francuskich gwiazd zakładanych na wielkie gale.

@tezza

Fantazyjny eklektyzm

Marant od zawsze słyneła z ogromnego wyczucia w łączeniu rzeczy pochodzących z odmiennych stylizacyjnie światów, które pozornie wydawałyby się do siebie niepasujące, a zespolenie ich w jedną kreację zwiastowałoby wręcz modowe fiasko. Isabel udowadnia jednak, że tym podobnym eklektyzm to przepis na stworzenie stylizacji idealnej – oryginalnej, szykownej i nonszalanckiej, czyli bardzo w jej stylu. Nie zapominajmy, że to właśnie ona jest twórczynią hitów takich, jak na przykład trampki na ukrytym koturnie, które zrewolucjonizowały myślenie o projektowaniu obuwia.

Nie bójmy się więc stylizacyjnych eksperymentów. Zwiewna maxi sukienka w stylu boho z pewnością będzie wyglądała bardzo stylowo ze skórzaną ramoneską i kapeluszem nawiązującym stylem do klimatu ubrań noszonych przez przedstawicieli bohemy z początku XX stulecia. Tworząc swe stroje, tak jak Isabel podążajmy tropem dualizmu. Nie musimy przecież wybierać zaledwie jednego stylu, który najbardziej nam odpowiada. Jeśli jednocześnie czujemy ducha grunge i uwielbiamy rzeczy retro to nic złego. Nic nie stoi przecież na przeszkodzie w zestawieniu razem jeansowych rurek z dziurami oraz słodkiego retro swetra z perłowymi guziczkami. Ot, im bardziej różnorodnie, tym ciekawiej.

@rocky_barnes

Kokieteria na luzie

Francuzki słyną ze stylu, który można określić jako niewymuszona elegancja i kokieteria na luzie. Jedną z jej prekursorek była również Isabel Marant. Udowodniła, że ultra kobieco, stylowo, jak i nadzwyczaj szykownie można wyglądać również w jeansach. Nie byłaby sobą, gdyby nie dodała do projektowanych przez siebie jeansów nieco buntowniczych elementów, jak dziury lub poszarpane niesymetryczne nogawki. Tym sposobem jeansy w towarzystwie romantycznych bluzek z bufkami, oversizowych barwnych koszul i butów na obcasie stały się jednymi z najpopularniejszych stylizacji, jakie można zobaczyć na paryskich ulicach.

@tezza
Tagi: , , , , , , ,

Podobne wpisy

by
Poprzedni wpis Następny wpis