Stylizacje poprawiające nastrój

@ninasandbech

Czy to możliwe, aby ubranie zaczęło działać jak eliksir szczęścia? Otóż tak! Udowadnia to najgorętszy trend zwany dopamine dressing.

Zaradzamy zimowemu braku wigoru

Zimowa uśpiona natura, choć piękna, to często nie działa na nas tak energetycznie, jak jej wiosenna i letnia wersja. Jesteśmy otoczone monochromatycznym światem. Pochłaniają nas lutowe biele i szarości. My tymczasem nieustannie tęsknimy za widokiem nasyconych barw. Już w połowie dnia marzymy o drzemce, pijemy kawę za kawą. Wigor przepadł gdzieś w siną dal.

Projektanci i styliści właśnie pośpieszyli nam z pomocą. Na całe szczęście dla wszystkich, którym doskwiera długa ciemna zima, znaleźli idealne rozwiązanie. Zostało ono ochrzczone bardzo adekwatną nazwą, która brzmi dopamine dressing.

Dopamine dressing, czyli?

Anglojęzyczne sformułowanie to innymi słowy ubieranie się w sposób, który w mig zwiększa ilość dopaminy w organizmie. Dopamina zaś jest arcyważnym związkiem chemicznym odpowiedzialnym za naszą motywację do działania. Tak więc, im jej więcej, tym bardziej w pełni życia się czujemy.

Termin ten został wymyślony przez Caroline Mair, autorkę głośnej książki „The Psychology of Fashion”. Wysnuwa ona w niej pewną ciekawą teorię. Według niej z łatwością można stymulować nastrój między innymi odpowiednio dobieranymi kolorami stylizacji.

Musimy jednak podejść do zadania nadzwyczaj fachowo. Powinnyśmy podpierać się nie tylko osobistymi preferencjami, ale i psychologią barw. Wtedy wyborny nastrój nie opuści nawet w najzimniejsze i najbardziej pochmurne dni.

@lissyroddyy

Jak kolory wpływają na nastrój?

Mając w pamięci wspomnianą powyżej teorię, nietrudno się dziwić tak wielkiej popularności tego trendu. Ubranie działające na nas jak eliksir szczęścia to przecież szczyt marzeń. W jakie jednak odziewać się barwy, aby osiągnąć pożądany efekt?

Przede wszystkim, powinnyśmy rozszyfrować, jaki w danej chwili mamy nastrój. Czy obudziłyśmy się przygnębione lub rozzłoszczone? Może czujemy się zawiedzione albo doskwiera nam melancholia? Kolory pospieszą nam w każdym z tych stanów z pomocą. Otóż z bazy barw możemy korzystać jak z książki z przepisami kulinarnymi. Na wszystkie okazje możemy znaleźć odpowiednie przepisy.

Tak, psychologia barw to przeciekawa dziedzina. Dzięki niej wiemy, że rozdrażnienie stonujemy strojem w kolorze baby blue lub lawendowym. Energii dodamy sobie za pomocą strojów, które będą odwzorowywały egzotyczną naturę. Optymizm z pewnością nie opuści nas w żółto – chabrowym, czy zielono – fuksjowym outficie przypominającym pióra papug ar, kakadu i rajskich ptaków. Czerwień zdusi szczególnie uciążliwą w danym dniu nieśmiałość i doda pewności siebie. Oranż natomiast odegna przygnębienie.

Studia nad kolorami to jednak wcale nie współczesny dorobek naukowców. Zgłębianie około barwnych zagadnień sięga wielu wieków wstecz. Już w antyku głowiono się, jak nosić się, aby wpłynąć na swój temperament. Flegmatycy za sprawą szat pragnęli zyskać na wigorze. Cholerycy marzyli, by ostudzić złe emocje, wciąż skłaniające ich do waśni.

I my nie pozostańmy w tyle – bierzmy moc kolorów na poważnie. Ot, bez barwnych płaszczy, swetrów i sukienek ani rusz.

@ninasandbech

Dopamine dressing w pigułce

Kolejną istotną rzeczą związaną z dopamine dressing obok koloru, jest krój, styl stroju i to, z jakiego materiału został uszyty. O nie, nie będzie tu mowy o nowinkach i odchodzeniu do lamusa spowszedniałych form. Krój, styl i materiały dobieramy tak, by poczuć się komfortowo. Nigdy nie zakładamy rzeczy, w których źle się czujemy, nawet jeśli zostały ochrzczone jako super modne.

Nie ma mowy o ubieraniu się w topowe ogrodniczki, jeśli to właśnie w mini sukienkach czujemy, że zaraz zdobędziemy świat. Nie kolekcjonujemy kapeluszy typu bucket, jeśli najlepiej nam w beretach i tak dalej. Wprowadzenie trendu, którego sednem jest niegonienie za trendami to krok iście milowy. Pokazuje nam, jak wielkie przeobrażenie przeszedł świat mody.

Dbajmy więc o siebie i sukcesywnie stymulujmy poziom dopaminy.

@tezza.barton
Tagi: , , , ,
by
Poprzedni wpis Następny wpis